(…) Bardzo dobrzy był Artur Ruciński (poruszająco zaśpiewana aria w II akcie) w roli księcia Jeleckigo. (…)
Przeczytaj cały artykuł
Dziennik Polski 10 kwietnia 2008 – Dramat namiętności (Dama pikowa w Krakowie) – Anna Woźniakowska
(…) Bardzo dobrzy był Artur Ruciński (poruszająco zaśpiewana aria w II akcie) w roli księcia Jeleckigo. (…)
Przeczytaj cały artykuł
Dziennik Polski 10 kwietnia 2008 – Dramat namiętności (Dama pikowa w Krakowie) – Anna Woźniakowska
(…) Wokalnie spektakl trzymała na barkach trójka artystów. Szkoda, że dwoje z nich realizowało partie drugorzędne. Artur Ruciński jako książę Jelecki fantastycznie brzmiącym głosem i wrodzoną muzykalnością uwrażliwił odepchniętego przez Lizę kochanka. (…)
Przeczytaj cały artykuł:
Tygodnik Powszechny 08.04.2008 – Czekając na asa (Dama pikowa w Krakowie) – Daniel Cichy
Artur Ruciński jako Niclaus i Musa.
(…) Jednak i taka wersja, choć mniej popularna, jest uprawniona przez partyturę, zaś Artur Ruciński stworzył tu kreację zgoła wybitną, w równej mierze pod względem wokalnym, co aktorskim, jako rzeczowy i sceptyczny towarzysz, który skrzętnie zbiera zapisywane przez poetę kartki, bo w Hoffmannie kocha wyłącznie jego potencjał artystyczny. (…)
Przeczytaj cały artykuł:
ruchmuzyczny.pl – Trzy śpiewaczki w jednej (Opowieści Hoffmanna w TW-ON) – OLGIERD PISARENKO
(…) W rolę Janusza wcielili się Artur Ruciński. (…) Zdecydowanie najlepszy był Artur Ruciński, prezentujący – jak zawsze – świetne wykonanie i tę miłą dla ucha barwę głosu. (…)
Przeczytaj więcej:
www.wielicki.iap.pl – Teatr Wielki – Opera Narodowa w hołdzie “Halce”
(…) Świetny w podwójnej partii Muzy i Niklasa (najczęściej te partie powierzane są śpiewaczce o mezzosopranowym głosie) okazał się Artur Ruciński, którego pięknie brzmiącego głosu, jak zawsze, słucha się ze szczerą satysfakcją. (…)
Przeczytaj cały artykuł:
(…) W przedstawieniu premierowym najbardziej przekonujący – poprzez gest, ruch i oczywiście dzięki odpowiedniej ekspresji wokalnej – był Artur Ruciński jako Figaro – rzutki, dziarski i zdecydowany. (…)
Przeczytaj cały artykuł:
(…) Jeśli już ktoś przysłużył się temu spektaklowi, to zdecydowanie dwaj artyści. Znakomity Artur Ruciński – Figaro zaśpiewany z temperamentem, wdziękiem, aktorstwem. Ruciński odnajduje w postaci Figara dwa oblicza: jest dowcipnisiem, flirciarzem, ale też oddanym kompanem, postacią, którego każde wejście popycha akcję do przodu. (…)
Przeczytaj cały artykuł:
Gazeta Wyborcza 2 czerwca 2007 – Cyrulik Sewilski – upiór z przeszłości – Jacek Hawryluk
(…) Podnosi ją jeszcze dobrze dobrana obsada, w której bryluje niepodzielnie Artur Ruciński jako tytułowy bohater. Jego Figaro ma błysk w oku i szelmowską minę, a że przy tym śpiewa znakomicie i z dużą kulturą muzyczną, mamy więc wielką przyjemność obcowania z świetną w każdym calu kreacją. (…)
Przeczytaj cały artykuł:
Nasz Dziennik 02 czerwca 2007 – “Cyrulik sewilski” w pożyczonych dekoracjach – Adam Czopek
(…) Jedynie Figaro – znakomity wokalnie Artur Ruciński, kreśli swego golibrodę z szelmowskim wdziękiem, dowodzi, że to on jest mózgiem intrygi, tryska nieposkromioną radością życia i fantazją, a scenicznej wyobraźni nie pozbawią Rucińskiego nietrafne wizje realizatorów. (…)
Przeczytaj cały artykuł:
(…) W roli sekretarza ambasady świetnie sprawdził się baryton Artur Ruciński, co jest tym większą zasługą, że zwykle tę partię śpiewają tenorzy. (…)
Przeczytaj więcej:
Życie Warszawy 13.XII.2006 – Walc, girlsy i mąż dureń (Wesoła wdówka) – Katarzyna Gardzina
(…) Na szczęście główne role powierza się coraz częściej także młodym polskim śpiewakom. I trzeba to uznać za fakt mający większe znaczenie dla przyszłości niż nadmiernie czasem reklamowane inscenizacje Mariusza Trelińskiego i Krzysztofa Warlikowskiego. Nasza sztuka operowa wyraźnie zaczyna się odmładzać nie tylko za sprawą awangardowych reżyserów, ale dzięki takim solistom, jak Artur Ruciński. (…)
Jego Papageno w “Czarodziejskim flecie” w Operze Narodowej to męska rola sezonu. Potwierdził, że jest śpiewakiem o dużej kulturze wokalnej i talencie aktorskim, a co istotne starannie dobiera role. (…)
Przeczytaj cały artykuł:
Rzeczpospolita nr 164/15.07 – Tak śpiewa młodość – Jacek Marczyński
(…) Z kolei Artur Ruciński, sprawnie operujący ciekawym barytonem i obdarzony aktorskimi umiejętnościami potrafił wyraziście zaśpiewać partię księcia Jeleckiego i przekonać widzów, że głęboko kocha Lizę, jest człowiekiem szlachetnym i dobrym, pełnym radości życia, nie cofającym się przed wyrównaniem honorowych rachunków. Udowodnił, że pozytywni bohaterowie nie muszą być nudni i bezbarwni. Pamiętam inne partie Artura Rucińskiego – Oniegina czy mozartowskich Papagena, Guglielma i inne, zwracające uwagę ciekawymi interpretacjami, dlatego z uwagą śledzę kolejne dokonania tego artysty. (…)
Przeczytaj cały artykuł:
twojamuza.pl 1/2005 – Bez liftingu (Dama pikowa w Warszawie) – Renata Popkowicz-Tajchert
(…) Skromniejszą rozmiarami, ale ważną partię księcia Jeleckiego dobrze zaśpiewał – wraz z piękną liryczną arią w II akcie – młody baryton Artur Ruciński. (…)
Przeczytaj cały artykuł:
(…) Świetny był też Artur Ruciński jako Książę Jelecki. (…)
Przeczytaj cały artykuł:
(…) Spośród męskiej części obsady zdecydowanie wyróżnił się kreujący na premierze rolę księcia Jeleckiego Artur Ruciński. Można nawet powiedzieć, że przy niedysponowanym Hermanie i wrzaskliwej Lizie to właśnie Jelecki stał się głównym bohaterem wieczoru. Choć raczej liryczny w tembrze, głos Artura Rucińskiego jest niezwykle nośny, wspaniale więc wybrzmiewał na tle skupionej orkiestry, było także słychać, że śpiewak dobrze czuje rosyjską, rozlewną frazę muzyki Czajkowskiego, że partia Jeleckiego dobrze mu leży. Jako jedyny artysta naprawdę grał głosem, tak w pięknej (przyjętej gromkimi oklaskami) arii Ja was lubliu, jak i w dynamicznym pojedynku na karty w finale. (…)
Przeczytaj cały artykuł:
Trubadur 3-4(32-33)/2004 – Treliński made – Dama pikowa w TW-ON – Katarzyna K. Gardzina